poniedziałek, 1 lipca 2019

"Potęga teraźniejszości" Eckharta Tolle - najważniejsza lekcja do wyciągnięcia

Przeczytałam ostatnio książkę "Potęga teraźniejszości" Eckharta Tolle'a i wyciągnęłam z niej wiele wartościowych wskazówek. Jedną z najważniejszych jest to, że "Czas wcale nie jest cenny, ponieważ jest iluzją. To, co postrzegasz jako cenne, nie jest czasem, ale jednym punktem, który jest poza czasem: Teraz. To naprawdę jest cenne. Im bardziej skupiasz się na czasie - przeszłym i przyszłym - tym bardziej tęsknisz za Teraz, najcenniejszą rzeczą, jaka istnieje."


Było to dla mnie bardzo trudne do uchwycenia i są nawet momenty, w których myślę o tym i mój umysł chce pęknąć, ale myślę, że jest to coś cennego, co warto wiedzieć wiedzieć. Wszystko, co mamy, to ta chwila. Jedyną pewną rzeczą w życiu są rzeczy, które dzieją się w tej właśnie sekundzie. I im bardziej doceniasz to, co się dzieje teraz, tym lepiej.

Oczywiście są rzeczy, które się nam przydarzyły w przeszłości, których nie wypuszczamy, ponieważ dały nam cenne lekcje, uczyły nas na błędach, aby ich więcej nie powtarzać. Dobrze jest pamiętać o tym, żeby w danej chwili nie robić czegoś dzięki lekcjom, których nauczyłeś się w przeszłości. Jednakże, kiedy przeszłość pojawia się w umyśle, to mamy tendencję do tkwienia w tym, co się wydarzyło i dlaczego wyciągnęliśmy z tego wnioski. To otwiera stare rany, które powinniśmy byli dawno temu wyleczyć i pozwolić odejść wspomnieniom.
 

Jeśli coś ci się stało, nie możesz tego zmienić, jedyne co możesz zrobić, to ruszyć dalej i skupić się na chwili, w której się teraz znajdujesz

  
I to może być bardzo trudne do zrobienia. Ciężko jest nie otworzyć starej rany, a jesteśmy przecież ludźmi, więc to się zdarza. Ale im bardziej jesteś obecny w tej chwili, tym mniej takich rzeczy ci się przydarzy. A jeśli coś się wydarzyło i jest już po wszystkim - nawet jeśli trudno było sobie z tym poradzić, przeżyłeś to. Dlaczego to przeżyłeś? Ponieważ tak miało być, to było przeznaczone i teraz przeznaczone ci jest być w momencie, w którym jesteś obecnie. Nie zadręczaj się czymś, co już się skończyło, prawdopodobnie zmieniłeś się od tamtego czasu - tak, nawet jeśli stało się to w zeszłym tygodniu, ciągle się zmieniamy i ewoluujemy na lepsze.
 

Cele są ważne, ale upewnij się, że nie utknąłeś w przyszłości

  
Wyznaczamy sobie cele, aby mieć do czego dążyć, zmotywować nas, a nawet wyciągnąć z łóżka rano. Cele to świetna, ale i niekiedy konieczna rzecz do wyznaczenia. Ale czasami stawiamy sobie cele i pracujemy tylko z myślą o nich i o niczym innym, a kiedy nie jesteśmy wystarczająco blisko własnych celów, to się złościmy. Wówczas nie jesteś w obecnym momencie (tylko w przyszłości) i zamykasz się przed doświadczeniem cudownych rzeczy, które dzieją się tuż przed tobą.
 

Życie według wskazań zegara

 
"Czas zegarowy" to czas, który powstrzymuje nas przed spóźnianiem się do pracy, pomaga nam w ustalaniu spotkań, terminów i rzeczy, które wymagają planu. Ten rodzaj czasu to czas, który pozwala nam żyć, utrzymuje nas jako funkcjonujących członków społeczeństwa. Nie spędzaj całego dnia na czekaniu aż wyjdziesz z pracy o 16 lub cały tydzień czekając na sobotnią kolację, ponieważ wtedy zmieniasz "czas zegarowy" na "czas psychologiczny" i znów nie jesteś już w "Teraz".
   

Zawieszanie czasu - ćwiczenie

  
W książce Tolle daje do wykonania ćwiczenia, kiedy siedzisz z zamkniętymi oczami, obserwuj swój umysł i przyglądaj się następnej myśli, która przychodzi. Byłam zdumiona, kiedy zauważyłam, że myśl przychodzi mi do głowy. Wykorzystuje on analogię kota, który czeka, aż mysz wyjdzie ze swojej norki, aby ją złapać. Bądź jak kot czekający na pojawienie się myśli, aby ją złapać - będziesz zaskoczony, jak długo to trwa. A uczucie, jakie odczuwa się podczas tej czynności, jest niemal euforyczne. Jest to ciekawe uczucie - bardzo fajne i na pewno warte spróbowania.

Po przeczytaniu książki "Potęga teraźniejszości" można nauczyć się że czas (przeszłość i przyszłość) nie ma znaczenia. I że wszystko, co kiedykolwiek się wydarzyło lub kiedykolwiek się wydarzy w przyszłości, dzieje się w tej chwili. Nasza koncepcja czasu jest bardzo 3-wymiarowa i gęsta. Ale pewnej nocy podczas snu naprawdę skoncentrowałam się na tym, że czas jest nieskończony i nieograniczony i ciągle powtarzałam w swoim umyśle "wszystko, co kiedykolwiek się wydarzyło lub kiedykolwiek się wydarzy, dzieje się właśnie teraz", a to, co się wydarzyło, było niemal surrealistyczne. Może dlatego, że byłam przygotowana już do snu, a może to była ta mantra, ale czułam się tak, jakbym unosiła się w powietrzu i czułam się chyba najbardziej spokojna w życiu. Było to najbardziej obecne przebywanie w tym momencie/ teraźniejszości, w którym myślę, że kiedykolwiek byłem. Zdecydowanie warto spróbować podczas medytacji - staram się to robić tak często jak to możliwe, ponieważ to uczucie było niesamowite.

Tak cała ta koncepcja może brzmieć dziwnie - ale żyć w teraźniejszym momencie sprawi, że będziesz spokojniejszy niż kiedykolwiek i szczęśliwszy niż kiedykolwiek. Nawet ja myślałem, że to było dziwne na początku. Nie zaszkodzi spróbować, prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz